Forum Romanistów.

Frédéric Gros, Possédées (Albin Michel)

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas

Frédéric Gros, Possédées (Albin Michel)

Message  Kornelia Pietrzak le Mar Oct 04, 2016 1:58 pm

test

Kornelia Pietrzak
Admin

Liczba postów : 22
Registration date : 23/06/2016

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

POSSEDEES

Message  Martyna Lewinska le Mer Oct 26, 2016 11:19 am

Akcja powieści toczy się w roku 1632 w Loudun. Pierwsze strony opisują śmierć proboszcza Loudun. Na jego następcę zostaje wybrany przystojny i uwodzicielski ksiądz Urban Grandier. Inteligentny, ale zdeprawowany kapłan uwodzi młodziutką córkę prokuratora, która zachodzi z nim w ciążę. Niedługo po tym, pewnego dnia, przełożona zakonu Urszulanek, matka Joanna od Aniołów (Jeanne des Anges) oraz siostry z jej zakonu zostają opętane przez diabła (stąd tytuł powieści). Wszyscy w Loudun chcą znaleźć winnego opętania zakonnic. Po aferze z romansem z młodą dziewczyną pochodzącej z wpływowej rodziny, mieszkańcy wskazują więc na księdza Grandiera…

Co ciekawe, wydarzenia opisane przez Frédérica Grosa w jego pierwszej powieści nie są przez niego zmyślone. Akcja „Possédées” nawiązuje do wydarzeń w XVII wiecznej Francji, gdzie naprawdę miała miejsce afera „Diabłów z Loudun”, która od setek lat inspiruje artystów. W 1634 roku w Loudun odbył się proces księdza Urbana Grandiera (jeden z bohaterów powieści), którego oskarżano o kontakty z diabłem oraz o opętanie sióstr zakonnych. Urban Grandier został spalony żywcem na stosie.

„Uważam, że „Possédées” może być jedną z naszych kandydatek na laureatkę. Temat jest niezwykle interesujący, a styl F. Grosa reprezentuje najwyższy poziom. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim stopniowanie napięcia aż do samego końca. Na uwagę zasługuje także sama struktura utworu. Powieść podzielona jest na krótkie rozdziały, co bardzo ułatwia czytanie. Nawet jeśli wracamy do książki po dłuższej przerwie jesteśmy na bieżąco. Akcja „Possédées” wciąga, napięcie rośnie a czytelnik zadaje sobie pytanie „Co będzie dalej?”. Na koniec ostatnia uwaga – gdy czytamy powieść Grosa, musimy maksymalnie się skupić, gdyż znajdziemy tam sporo różnych informacji, nazw własnych, itd. Zastanawiałam się czy w sytuacji, gdzie powieść czytamy w oryginale potrzeba skupienia to wada czy zaleta. Z jednej strony, w utworze spotkamy dużo nowych słów, które czasami mogą sprawić nam trudności i przez co czytamy ją dłużej niż inne książki. Z drugiej zaś strony, dzięki takiemu skupieniu czerpiemy większą przyjemność z lektury a sama akcja jest tak wciągająca, że czytamy ją także z większą ochotą niż inne książki (w obu przypadkach mam na myśli „Continuer” Mauvigniera…).

Martyna Lewinska

Liczba postów : 2
Registration date : 07/10/2016

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut

- Sujets similaires

 
Permission de ce forum:
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum