Forum Romanistów.

La succession Jean-Paul Dubois

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas

La succession Jean-Paul Dubois

Message  Weronika Ogrodnik le Lun Oct 17, 2016 12:42 am

Już sam tytuł zaskakuje, bo o jaki spadek lub w tym przypadku raczej dziedzictwo może chodzić? Na pewno gorzkie i nie do końca przewidywalne.

Akcja powieści toczy się w latach 80 XX wieku.
Narratorem powieści jest Paul, który żyje w Miami, i który tylko pozornie jest człowiekiem szczęśliwym. Szybko okazuje się, że jego wyjazd na Florydę jest jedynie ucieczką od przeszłości i od rodziny, której nie znosi. Okazuje się, że jego najbliżsi popełniają samobójstwa. Wkrótce samobójstwo popełnia również ojciec Paula. Paul zostaje na świecie sam, a my zaczynamy poznawać szczegóły z jego życia.

Książka porusza temat próby ucieczki od tego, co człowieka boli, i co go trapi. Pokazuje, że nie da się żyć w zgodzie z samym sobą mając nieuporządkowane myśli, sprawy, problemy, że człowiek, który nie akceptuje swojego losu, nie będzie szczęśliwy, i być może skazany jest z góry na porażkę. A może po prostu nie da się walczyć z przeznaczeniem? Problematyka na pewno jest szerokim zagadnieniem w przypadku tej powieści.

Książka jest napisana fantastycznym językiem, bardzo subtelnym, czyta się ją bardzo przyjemnie, a z każdym zdaniem chce się więcej i więcej.
W trakcie czytania powieści można odnieść wrażenie, że jej ton zmienia się i ewoluuje wraz z bohaterem stając się coraz bardziej melancholijny, może też trochę ironiczny. Styl pisarza jest niesamowity. (wg. jest to duży plus, bo powieść pożera czytelnika i odwrotnie Smile )

Na uwagę zasługuje również ewolucja bohatera, im dalej tym głębiej zanurzamy się w jego emocje, tym bardziej go rozumiemy.

Z początku byłam do niej pesymistycznie nastawiona, ale po przeczytaniu pierwszym kilku stron pomyślałam "Wow!" Smile





Weronika Ogrodnik

Liczba postów : 7
Registration date : 06/10/2015

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Wrażenia z lektury

Message  Jagoda Bimkiewicz le Dim Oct 23, 2016 7:16 pm

Przyznaję, że początkowo powieść nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia. Po przeczytaniu pierwszych stron czułam się nieco zniechęcona do dalszej lektury przez liczne odwołania do terminologii z zakresu baskijskiej gry pelota, której zasady zostały według mnie dość niejasno przedstawione. Prawdą jest jednak, że książka po pewnym czasie rzeczywiście wciąga czytelnika. Uważam, że jest to zasługa historii z przeszłości, bliższej lub dalszej, które często przytacza Paul. Co ciekawe, powieść jest napisana w taki sposób, że owe historie, wspomnienia, nie są wyraźnie wyodrębnione jako wątki poboczne, lecz stanowią naturalne uzupełnienie teraźniejszych myśli bohatera. Kolejne odwołania do przeszłości, szczególnie rodzinnej, pozwalają coraz lepiej go zrozumieć.

Paul przez całe życie ma poczucie braku przynależności. Ma ono źródło w dzieciństwie - czuje się obco we własnej rodzinie, którą postrzega jako grupę obcych sobie osób, z których każda wiedzie oddzielne życie. Warto wspomnieć, że jest to dziwna rodzina - matka i jej brat zachowują się, jak gdyby byli małżeństwem, ojciec - lekarz - przyjmuje pacjentów specyficznie ubrany, natomiast dziadek Spyridon twierdzi, że posiada kawałek mózgu Stalina, którego dawniej leczył. Paul czuje się także obcy w środowisku graczy Jai-alai, jako lekarz, nie będący w dodatku Baskiem. Wydaje się, że swoje miejsce odnalazł w Miami, lecz od momentu, w którym dowiaduje się o samobójstwie ojca, szczęście bohatera powoli zdaje się zmierzać do tragicznego końca.

To prawda, że trudno określić, co jest tytułowym "dziedzictwem". Z jednej strony może chodzić o praktykę lekarską, przejęcie pacjentów zmarłego ojca, lecz z drugiej o serię samobójstw dokonanych przez najbliższych bohatera, o nieznane mu motywy lub uwarunkowania genetyczne (?) które popchnęły kolejnych członków rodziny do zakończenia swojego życia. Do samego końca nie wiadomo, czy Paul będzie potrafił ostatecznie ten "spadek" przyjąć.

Powieść nie należy do najłatwiejszych w odbiorze, trochę przeszkadzały mi przeskoki czasowe (akcja kończy się w 2001 roku), które dają momentami wrażenie pośpiechu, niedopowiedzenia pewnych kwestii. Niemniej jednak uważam, że warto po nią sięgnąć, gdyż jest to naprawdę poruszająca opowieść o samotności i poszukiwaniu własnego miejsca, szczęścia, miłości.

Jagoda Bimkiewicz

Liczba postów : 3
Registration date : 23/06/2016

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut

- Sujets similaires

 
Permission de ce forum:
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum