Forum Romanistów.

La claire fontaine

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas

La claire fontaine

Message  mat_jar le Sam Sep 28, 2013 1:51 pm

David Bosc "La claire fontaine"

mat_jar

Liczba postów : 23
Registration date : 27/09/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

La claire fontaine

Message  BBrenk le Mar Oct 08, 2013 11:52 am

Kolejną powieścią, którą chciałbym Wam przybliżyć jest " La claire fontaine" Davida Bosc.

Już na wstępie muszę się przyznać, że przeczytanie tej powieści sprawiło mi pewien problem. Sama powieść nie jest długa, liczy koło 100 stron, jednak skuteczną lekturę utrudniał mi w tym przypadku język. Jest on bardzo wyrafinowany, zmysłowy, pełen finezji (można by dodać jeszcze kilka epitetów) i przywodzi na myśl romantyczne obrazy Courbeta. W powieści pełno jest obrazów natury, opisane w sposób, jakby to sam autor był malarzem, których opisy mnie osobiście zaczęły nużyć po pewnym czasie. Oczywiście amatorzy twórczości Courbeta jak i malarstwa romantycznego z pewnością będą zachwyceni.

Kilka słów na temat samego autora.

David Bosc est un écrivain français né le 7 avril 1973 ŕ Carcassonne, il vit en Suisse a présent. Auteur de deux romans parus aux éditions Allia: "Sang lié" et "Milo" , il a également traduit Chants orphiques de Dino Campana, Correspondance avec le Scriblerus Club et Journal de Holyhead de Jonathan Swift.

Streszczenie powieści przedstawia się tak:

L’homme qui venait de franchir la frontičre, ce 23 juillet 1873, était un homme mort et la police n’en savait rien. Mort aux menaces, aux chantages, aux manigances. Un homme mort qui allait faire l’amour avant huit jours.
En exil en Suisse, Gustave Courbet s’est adonné aux plus grands plaisirs de sa vie : il a peint, il a fait la noce, il s’est baigné dans les rivičres et dans les lacs. On s’émerveille de la liberté de ce corps dont le sillage dénoue les ruelles du bourg, de ce gros ventre qui ouvre lentement les eaux, les vallons, les bois.
Quand il peignait, Courbet plongeait son visage dans la nature, les yeux, les lčvres, le nez, les deux mains, au risque de s’égarer, au risque surtout d’ętre ébloui, soulevé, délivré de lui-męme.
De quel secret rayonnent les années ŕ La Tour-de-Peilz, sur le bord du Léman, ces quatre années que les spécialistes expédient d’ordinaire en deux phrases sévčres : Courbet ne peint plus rien de bon et se tue ŕ force de boire ?
Ce secret, éprouvé au feu de la Commune de Paris, c’est la joie contagieuse de l’homme qui se gouverne lui-męme.

Autor w swojej powieści przybliża nam więc ostatnie lata z życia francuskiego malarza Gustave'a Courbeta, któremu zarzucano, że był inicjatorem projektu zburzenia kolumny Vendôme, w czasie trwania Komuny Paryskiej w maju 1871 r. Chcąc uniknąć dalszych konfliktów z prawem, po opuszczeniu więzienia w 1873 r. Courbet emigruje do Szwajcarii, gdzie spędził swoje ostatnie cztery lata życia na malowaniu, kochaniu i zabawie z naturą w miejscowości La Tour-de-Peilz, w pobliżu Vevey. Autor opiera się na liczych dokumentach, listach z życia artysty.

Zamieszczam link, gdzie sam autor wypowiada się na temat swojej powieści:

http://www.youtube.com/watch?v=MRb0eWzIU8E

Jeszcze jeden ciekawy link, który szczególnie polecam ( może byś wymagana rejestracja):
http://www.letemps.ch/Page/Uuid/d8a55e44-0c02-11e3-a4d7-52d68c5003fd#.UlPDnFOJbaR


BBrenk

Liczba postów : 4
Registration date : 28/09/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut

- Sujets similaires

 
Permission de ce forum:
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum