Forum Romanistów.

Le cas Eduard Einstein

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas

Le cas Eduard Einstein

Message  mat_jar le Sam Sep 28, 2013 1:54 pm

Laurent Seksik "Le cas Eduard Einstein"

mat_jar

Liczba postów : 23
Registration date : 27/09/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Le cas Eduard Einstein

Message  Antonina le Jeu Oct 03, 2013 11:21 pm

Jestem właśnie po lekturze "Le cas Eduard Einstein" i chciałam podzielić się paroma moimi uwagami i obserwacjami.
Zacznę od tego, że po prostu bardzo mi się ta powieść podoba. Gatunek biografii jest mi dosyć obcy, więc nie mogę powiedzieć czy powieść ta wpisuje się w niego czy też nie do końca. Nie jest ona naszpikowana datami i nazwiskami dotyczącymi młodego Einsteina, z drugiej strony brakuje również silnie rozbudowanej fabuły, bohaterów pierwszo- i drugoplanowych jest wielu, tak samo miejsc akcji.

Autor, bazując na istniejących już biografiach Alberta Einsteina, jego listów i innych opracowań, opisał historię jednego z jego synów, u którego w wieku, bodajże 23 lat, wykryto schizofrenię.
Książka podzielona jest na rozdziały zgodnie z miejscem toczenia się akcji. Wielość miejsc i narracji (gdyż narratorem bywa czasem sam Edward, czasem jego matka lub ojciec) mogą wprowadzić czytelnika w lekkie zagubienie w czasie i przestrzeni, ale w miarę czytania można przyzwyczaić się do tej wielowątkowości i stworzyć coraz to bardziej uporządkowany obraz syna słynnego fizyka.

Właśnie, "syna słynnego fizyka"- to jest chyba główna problematyka tekstu. Edward cierpi na schizofrenię, ale przede wszystkim cierpi na syndrom nieobecnego ojca. Jest to problem, któremu autor poświęca największą uwagę, i który chyba najbardziej wpłynął na kształtowanie się bohatera. Oprócz tego wplatane są również wątki jego serbskiego pochodzenia, samotnej matki, domniemanej choroby psychicznej w rodzinie, prześladowań żydowskich w nazistowskich Niemczech, emigracji, życia w zakładzie psychiatrycznym, poczucia przynależności do rodziny i kraju czy odpowiedzialności spoczywającej na bohaterze ze względu na nazwisko. Można pomyśleć, że wątków jest zbyt wiele, ale autor wplata w nie popularne dla czasu fabularnego teorie filozoficzno- psychologiczne, które w pewien sposób je tłumaczą. Do głosu dochodzi tam Freud czy Jung, wspomina się literatów takich jak m.in. Kafka, naukowców jak Planck czy Skłodowska-Curie czy też nowych teorii leczenia chorych elektrowstrząsami czy śpiączką wywołaną insuliną...

Dzięki takim właśnie odniesieniom lektura ta nabiera swojego smaku i wartości. Wymaga od czytelnika pewnego poziomu wiedzy i pojęcia o świecie, który nie jest przecież nam tak odległy. Dzięki temu, wyżej wspomnianej przeze mnie wielowątkowości i wielości punktów widzenia, zaczynamy zastanawiać się czy choroba Edwarda jest tylko i wyłącznie efektem transmisji genów i czy może to właśnie nie on zachował zdrowy rozum w starciu ze smutnym i przytłaczającym go otoczeniem.

Mam jeszcze parę uwag dotyczących samego języka, który jest według mnie dosyć prosty, ale to pasuje do skomplikowanej problematyk. Nie tworzy on dzięki temu książki zbyt ciężkiej i przytłaczającej. Podział na rozdziały i podrozdziały również w pewien sposób ją porządkuje i nadaje jej lekkości. Czytając ją aż chciało mi się zabrać za tłumaczenie, więc jeśli L. Seksik nie dostanie nagrody to sama, z wielką przyjemnością, ją przetłumaczę!!
Mam jeszcze jedną, małą obserwację dotyczącą narracji na początkach następujących po sobie części, ale może zostawię ją na później kiedy już więcej osób, może ktoś będzie miał podobne wrażenia co ja Wink

książkę przekazuję Ani,
w miarę możliwości dawajcie mi znać kto ją aktualnie ma, ok?

Antonina

Liczba postów : 9
Registration date : 30/09/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Le cas Eduard Einstein

Message  Ana Maria le Ven Oct 04, 2013 12:00 am

Ania już się nie może doczekać.Smile

Ana Maria

Liczba postów : 27
Registration date : 19/06/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Le cas Eduard Einstein

Message  Karol K. le Mer Oct 09, 2013 3:20 pm

Na początek cytat, jaki przychodzi mi na myśl w kontekście "Przypadku Edwarda Einsteina":

Może wariat to tylko członek jednoosobowej mniejszości?
George Orwell

Zważywszy, że Antonina wypowiedziała się już obszernie w temacie tej
książki, dorzucę swoje trzy grosze w wypowiedzi zupełnie już subiektywnej
i nieskrępowanej.

Termin "literatura biograficzna" ma właściwie charakter czysto użytkowy,
nieumotywowany bynajmniej techniczną naturą samego tekstu, nie istnieje
bowiem żadna strukturalna cecha utworu, pozwalająca wyróżnić owo zjawisko
jako gatunek. Toteż biografie to nic innego, jak powieści.
Powieść o Edwardzie Einsteinie, jak każda dobra biografia, nie stanowi jedynie
wnikliwego, popartego badaniami studium przypadku - przypadek służy tu rozważaniom
znacznie szerszym: jest to studium epoki, stanu wiedzy, stanu duszy wreszcie.

Jako miłośnik tego rodzaju książek - książek, traktujących o życiu ludzi zasłużonych lub
na swój sposób wyjątkowych, będących czasem reprezentatywną cząstką czasem zaś
całkowitym przeciwieństwem ducha swej epoki - biografii pisarzy, kompozytorów, odkrywców, naukowców,
malarzy, etc. z niecierpliwością czekałem na "Przypadek Edwarda Einsteina". I nie zawiodłem się.

Szczególnie podoba mi się wielość perspektyw, swoistych pryzmatów, przez jakie autor każe
nam patrzeć na świat przedstawiony. Któż teraz powie, że biografia różni się czymś od powieści!
Poznajemy oto nie tylko samego bohatera, ale i jego rodziców, wnikamy do wnętrza ich dusz,
i nie ma najmniejszego znaczenia, czy Albert Einstein lub któraś z jego żon myśleli właśnie te rzeczy,
które autor wkłada im w usta. Rodzina Einsteinów, przypadek Edwarda, epoka w której żyli,
to tylko kilka modeli oraz plener dla dzieła - artysta nie dba o rzeczywistość, artysta z nią konkuruje.
Jeżeli więc pojawią się - a zawsze sie pojawiają - zarzuty nieścisłości i konfabulacji, kierowane pod
adresem autora, będzie to jedynie świadczyć o nieświadomości krytyków, nieświadomości tego, czym
jest powieść. A jeśli nawet mieliby rację, będzie to jedynie dowód niezbity, że życie nieustannie usiłuje
naśladować sztukę - z marnym skutkiem.

Karol K.

Liczba postów : 13
Registration date : 01/10/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Le cas Eduard Einstein

Message  Ana Maria le Ven Oct 11, 2013 6:56 pm

Przeczytałam połowę książki i podpisuję się (na tym etapie) pod pochlebnymi opiniami.

Od siebie dodam tylko jedną rzecz- badzo podoba mi się sposób, w jaki narrator definiuje bohaterów, zaczynając każdą kolejną perspektywę od kilku krótkich "definicji" (w moim odczuciu) postaci o której akurat mowa, z kolei imię pojawia się dużo później. Czytelnik więc okrywa postać po ruchach i gestach, najpierw tworzy jej 'definicję', obraz, zgaduje, o kim mowa, a pozniej dopiero ją nazywa. Jest to jakby zaprzeczenie tego, czego doświadczać musiał Edouard Einstain,skazany na nazwisko i przytłoczony jego ciężarem, kiedy ludzie nie dawali sobie szansy na poznanie go we właściwy sposób.

Nie wiem, czy coś podobnego miała na myśli Antonina, ale sam zabieg jest naprawde interesujacy.

PS. Książka w tej chwili w rękach Bartka B.

Ana Maria

Liczba postów : 27
Registration date : 19/06/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Le cas Eduard Einstein

Message  Contenu sponsorisé


Contenu sponsorisé


Revenir en haut Aller en bas

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut

- Sujets similaires

 
Permission de ce forum:
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum