Forum Romanistów.

Nue

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas

Nue

Message  mat_jar le Sam Sep 28, 2013 1:55 pm

Jean-Philippe Toussaint "Nue"

mat_jar

Liczba postów : 23
Registration date : 27/09/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Nue

Message  Ana Maria le Mer Oct 09, 2013 12:03 pm

Pierwsze sceny w moim odczuciu bardzo obiecujące. Maria, projektantka, chce na pokazie w Tokyo zaprezentować sukienkę miodową (robe de miel), "z bursztynu i światła", idealnie wspolgrajaca z cialem - bo cialo jest pierwszym strojem modelki - do tego stopnia realistyczną, że na wybiegu za modelką ma lecieć chmura wiernych pszczol robotnic. Maria zastanawia sie - czy byloby mzliwe wystresowac w ten sposob prawdziwe pszczoly czy moze zdac sie na nowoczesna technologie i stworzyc owady elektroniczne. Spotyka sie z tym i tamtym pszczelarzem i udaje jej sie zrealizowac pierwszy plan.
W dniu pokazu - modelka miodowa wychodzi ostatnia. Wszyscy sa zachwyceni, chmara pszczol tez robi wrazenie. Niestety biedna potyka sie, a zdezorientowane pszczoly leca prosta na nia i kasają po prawie nagim ciele. I wtedy zwrot- wijaca sie z bólu modelka nie ma juz znaczenia, narrator cala uwoge kieruje na Marie, ktora wychodzi na wybieg prawie w triumfie - odkryla, ze perfekcja jest nudna a nieprzewidziane i niezaplanowane ozywiaja sztuke. Trochę to dziwne, feryczne, nie do konca zrozumiale. Piękna kolorystyka tekstu. Kilka fajnych refleksyjnych porownan.
Ale to było pierwsze 30 stron. Potem MAria wraca do Paryża wraz ze swoim byłym kochankiem (narratorem). Jada razem taksowka, on wysiada, ona jedzie dalej. On wchodzi do domu izaraz do okna - patrzy za nia i czeka, az ona zadzwoni. chyba dwa miesiace sie tak patrzy i sobie mysli o tym co bylo miedzy nimi i kto im przeszkodzil. Dochodzi do wniosku, ze ona juz nie zadzwoni.
Ona jednak dzwoni, spotykaja sie, oswiadcza mu, ze musza jechac wspolnie na pogrzeb (!). Na pogrzeb nie trafiaja (sa na cmentarzu i nie moga znalezc grobu). Okazuje sie, 'ze to nie smierc Maria chciala mu zakomunikowac ale zycie', tzn, ze jest w ciazy. O ironio losu, na cmentarzu.
Rozplywa sie poczotkowo subtelna, pociagajaca narracja. Refleksje staja sie moim zdaniem bardzo na sile 'odkonkretniane' - najlepszy fragment : wiedzialem, ze ona jest w ciazy juz wczesniej, chociaz nie wiedzialem, tak jakby była kiedy [jeszcze] nie byla'. Oczywiscie, troche szydze, nie jest to scisly cytat. Ale jak ktos jeszcze przeczyta to zobaczy, co mialam na mysli. Chyba, ze kogos to urzeknie, wtedy postaram sie spojrzec pod innym kątem na to wszystko.
Aha. A czemu ona nie zadzwoniła wczesniej? A czemu wlasciwie ON nie zadzwonil?

Ana Maria

Liczba postów : 27
Registration date : 19/06/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut


 
Permission de ce forum:
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum