Forum Romanistów.

Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas

Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Karol K. le Mar Oct 01, 2013 4:41 pm

Sylvie Germain w swoich "Petites scčnes capitales" podejmuje temat niezmiernie ważny,
jakim jest dzieciństwo; dzieciństwo bez matki, w otoczeniu wstrząsanym przez nieustanne
perturbacje - od braku zainteresowania ze strony ojca, przez przedwczesne kontakty
z erotyzmem, aż po śmierć kolejnych członków rodziny.
Tytułowe "Scenki znamienne" (tak bowiem przetłumaczyłbym tytuł, mając na uwadze treść
utworu) to szereg sugestywnych obrazków, mających zasadniczy wpływ na formowanie się
dziecięcej osobowości. Książka mówi o poszukiwaniu własnej tożsamości w świecie, na
który nie ma się żadnego wpływu, w którym sprawy toczą się często wbrew ludzkiej woli,
i nie sposób pojąć zasad, w myśl których los zatacza kolejne meandry.
Świat ten postrzega czytelnik oczami głównej bohaterki, przeciw której, jak się zdaje,
sprzysiężyły się wszystkie żywioły. Mimo narracji trzecioosobowej, nietrudno jest nawiązać
pewną więź z bohaterką. Dziewczynka usilnie poszukuje odpowiedzi na dręczące ją pytania
o jej pochodzenie, o przyczynę nieszczęść; nie jest nawet pewna własnego imienia,
w domu mówi się na nią Lili - w szkole zaś Barbara.
Język narracji jest, jak wspomnieliśmy, bardzo sugestywny, silnie nacechowany emocjonalnie.
Zdania są krótkie i proste, nie urzekają bynajmniej liryzmem wbrew temu, co głosi napis na
okładce. Rzucają się w oczy liczne wyliczenia (sic), mające często na celu spotęgowanie
nastroju izolacji, osamotnienia, zagubienia, monotonii, nudy, bezradności, ciągłegu lęku,
i ogólnej niesprawiedliwości świata.
Miłośnicy kwiecistych falbanek Gautiera, który jak mało kto przenikał duszę i najsilniejsze jej porywy
umiał ubrać w słowa, spotkają się niestety z zawodem. Z wyjątkiem kilku trafnych porównań,
kilku ciekawych obrazów (jak wizja napisu nagrobnego, unoszącego się na powierzchni morza, w którym
miała rzekomo utonąć matka bohaterki) brak tu tych poetyckich subtelności, przekonujących metafor,
odległych skojarzeń, które tak ceni niżej podpisany, a które są niejako certyfikatem artyzmu każdego
pisarza.
Podsumowując, pani Germain wykazała się dość rzetelną analizą psychiki osoby pokrzywdzonej przez
otoczenie, w którym niefortunnie przyszło jej dorastać, zdaje się jednak, że pisarka aż nadto
wyeksponowała punkt widzenia ofiary, nie próbując zrozumieć mechanizmów tym otoczeniem rządzących.
Brak tu owego płynnego przejścia od małej do wielkiej narracji: od tego, co indywidualne, rzadkie,
niemal nieprawdopodobne, do tego co uniwersalne - powieści brakuje paraboliczności, która pozwoliłaby
jej przyznać miano doniosłej i ponadczasowej. To, co niezmiennie zadziwia u Prousta, angażując wręcz
czytelnika w prywatne sprawy bohaterów, to właśnie wyizolowana z jednostkowych przypadków,
uniwersalna esencja - dowód wyższego rozumienia i przenikliwości autora.

Wierzę, że znajdą się godniejsi kandydaci do głównej nagrody.

Karol K.

Liczba postów : 13
Registration date : 01/10/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Karol K. le Mar Oct 01, 2013 8:25 pm

Odnośnie do zaproponowanego przeze mnie tłumaczenia:
jak zauważyła pani Loba, istnieje pewna relacja brzmieniowa pomiędzy "scčnes capitales"
a "peines capitales" - moje rozwiązanie jest więc dużym kompromisem,
w którym ginie aluzja do kary śmierci, czy wręcz dekapitacji.

Voila le truc!

Aktualnie przychodzą mi do głowy "Scenki krucjalne" lub "Pomniejsze egzekucje";
nadal chodzi o szereg ZNAMIENNYCH wydarzeń w życiu bohaterki, obrazki z upadków;
sceny, które wyciskają piętno na duszy.

Jakieś propozycje?

Karol K.

Liczba postów : 13
Registration date : 01/10/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Ana Maria le Mer Oct 02, 2013 12:31 am

"Moje małe samobójstwa" - zawiera drugie dno a propos umartwiania czytelnika, nie totalnie, ale regularnie, tak po troszeczku. Przejście od małej narracji do wielkiej - każdy się może poumartwiać wraz z autorką. Ale ostateczine nie czytałam tej książki więc dekapitulujęWink

Ana Maria

Liczba postów : 27
Registration date : 19/06/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Karol K. le Mer Oct 02, 2013 6:06 pm

Ale z samobójstwem jest na ogół tak, że ma się na nie wpływ - i oczekuje się efektu końcowego. ; )
Owe "Małe dekapitacje", o których mowa, są wydarzeniami od bohaterki niezależnymi,
trzeba zatem znaleźć coś, co nam zastąpi karę śmierci.
Przyszło mi do głowy bardzo swobodne, zachowujące ironiczny wydźwięk,
filmowe niemal: "Jak mnie nieraz zabijano" - wciąż jednak pozostaje problem kalamburu, który
się tutaj gubi. Trzeba poszukać czegoś bardziej odległego, mniej dosłownego, a zarazem trafnego.


Karol K.

Liczba postów : 13
Registration date : 01/10/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Ana Maria le Jeu Oct 03, 2013 4:31 pm

"Jak mnie nieraz zabijano" - bardzo mi się podoba. Nie ma tej gry słownej, fakt. Ale trzeba też pamiętać, że to przecież autor wymyśla tytuł swojej książki, ba, już wymyślił. Dlatego raczej za daleko bym się jednak nie zapuszczała.

Ana Maria

Liczba postów : 27
Registration date : 19/06/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Karol K. le Jeu Oct 03, 2013 8:57 pm

Właściwie, mnie też się podoba.
Ostatecznie, zawsze znajdą się zapalczywi pseudospecjaliści, gotowi kontestować każdą decyzję tłumacza,
a ta jest - bądź co bądź - funkcjonalna.

Karol K.

Liczba postów : 13
Registration date : 01/10/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Ana Maria le Jeu Oct 03, 2013 9:30 pm

Oczywiście. Haha, co za ulga, że Naissance jest jednoznaczne - jeśli będziesz ją teraz czytał, szkoda by było zatrzymać się na tytule. Wink

Ana Maria

Liczba postów : 27
Registration date : 19/06/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Karol K. le Jeu Oct 03, 2013 9:54 pm

Przełożę to dla Ciebie, jak znajdę wolną chwilę lub dwie : )

Karol K.

Liczba postów : 13
Registration date : 01/10/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Ana Maria le Jeu Oct 03, 2013 10:10 pm

Masz na myśli książkę czy tytuł? Wink

Ana Maria

Liczba postów : 27
Registration date : 19/06/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Karol K. le Jeu Oct 03, 2013 10:21 pm

Nie chwaląc się zanadto, tytuł już mam!

Karol K.

Liczba postów : 13
Registration date : 01/10/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Ana Maria le Jeu Oct 03, 2013 10:30 pm

To teraz już z górki. Dobrze, bo już się bałam, że będę musiała to najtrudniejsze wziąć na siebie.

Ana Maria

Liczba postów : 27
Registration date : 19/06/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Alicja_Maria le Mar Oct 08, 2013 12:37 pm

Książka S. Germain przeszła drugą selekcję Akademii.

W wielu punktach zgadzam się z tym, co napisał Karol. Nie będę drugi raz przytaczać fabuły, ale podzielę się krótką refleksją. Germain porusza temat ważny, ale dziecięca tożsamość (czy w ogóle - tożsamość) była w literaturze odmieniana chyba przez wszystkie przypadki. Nominowana powieść nie wnosi według mnie nic nowego. Zdaje się jedynie sprawnie poruszać w znanych już wcześniej schematach. Dziewczynka wychowywana bez matki, dobra babcia, chłodny ojciec, który wiąże się z nową kobietą, mająca kilkoro własnych dzieci, uporczywie powracające pytania: kim jestem? dlaczego jestem właśnie taka? skąd przyszłam?, pierwsze doświadczenie seksualności, etc.
Na poziomie samego języka również nie zostajemy zaskoczeni. Dość oczywiste metafory, obfite opisy, na które autorka chyba nie miała do końca pomysłu.

Książkę poleciłabym żeńskiej publiczności (to jest właśnie to, o czym wspomniał Karol - brakuje "Petites scenes..." wymiaru uniwersalnego), która miałaby ochotę na psychologiczną, przyjemną lekturę. No właśnie - przyjemną - nie ożywczą i inspirującą. A taka chyba powinna być zwycięska powieść.

Alicja_Maria

Liczba postów : 3
Registration date : 28/09/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: Sylvie Germain: Petites scčnes capitales

Message  Contenu sponsorisé


Contenu sponsorisé


Revenir en haut Aller en bas

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut

- Sujets similaires

 
Permission de ce forum:
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum