Forum Romanistów.

“La femme qui dit non” - Gilles Martin-Chauffier

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas

“La femme qui dit non” - Gilles Martin-Chauffier

Message  Antonina le Ven Oct 17, 2014 6:29 pm

Nie miałam niestety czasu żeby przeczytać tę książkę dokładnie, ale z chęcią bym to zrobiła.
Dopiero teraz, zakładając nowy temat na forum zwróciłam uwagę, że autorem książki jest mężczyzna. Zdziwiłam się, bo główną bohaterką książki jest kobieta. I to nie byle jaka kobieta. Pierwszoosobowa narracja 90-cio letniej Bretonki, opisującej życie w czasach II wojny światowej tworzy bardzo interesujący obraz Francji tamtych czasów. Marge nie stroni od użīwek i ostrej krytyki społeczeństwa, tchórzliwych Francuzów, Francuzek- trzpiotek, wygodnickich Anglików, czy już bardziej osobiście, otaczających jej mężczyzn. Powieść zawiera również wątki miłosne, które wydają mi się być świetnie zbalansowane, nie są zbyt ckliwe ani zbyt ordynarne. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że dokładnie poznaję twardo stąpającą po ziemi kobietę, bogatą w trudne doświadczenia (wojna, śmierć kochanka, nieślubne dziecko, utrata poczucia przynależności do ojczyzny). Jako, że sama kocham Bretanię, motyw walki bretończyków przeciwko Hitlerowi, ich tendencje separatystyczne, liczne cytaty w języku bretońskim dodatkowo mnie urzekły.
Całość ma na swój sposób bretoński klimat. Jest surowa, chłodna, ale co jakiś czas przez chmury przedziera się chłodne słońce.

Teraz książka jest u Oli, mam nadzieję, że uda się ją komuś przeczytać z większą uwagą, bo myślę, że "La femme qui dit non" na to zasługuje.

Czytamy! Czytamy!

Smile

Antonina

Liczba postów : 9
Registration date : 30/09/2013

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Re: “La femme qui dit non” - Gilles Martin-Chauffier

Message  olabiega le Mar Oct 21, 2014 10:41 am

Przeczytałam już książkę i również mi się bardzo spodobała.

To co napisała Tosia jest w pełni trafne, głównie jeżeli chodzi o sam wątek miłosny książki , to powiem szczerze spodziewałam się znacznie gwałtowniejszych zwrotów akcji, jednak autor przedstawił to w dość łagodny sposób co sprawiło, że książkę czytałam z zaciekawieniem, bo scenariusza nie mogłam przwidzeć od razu.

Historia Marge, która opowiada o swoim życiu podczas II wojny światowej jest bardzo ciekawa. Nie ukrywam, bardzo lubię ten okres w historii świata więc to też dlatego skusiłam się sięgnąć po ''La femme qui dit non'', bo poznajemy realia II wojny z nowego punktu widzenia, z punktu widzenia innej społeczności, przynajmniej dla mnie.
Bardzo mi się podobało też to, że autor w historię życia Marge, czyli jednostki wplata historię podzielaną przez cały świat, i robi to w bardzo zbalansowany sposób co powoduje, że nie przemęczamy się czytając o rzeczywistości II wojny, ani też nie jesteśmy zalewani rzewną historią samej bohaterki, chociaż w niektórych momentach przyznam, że mi jej brakowało.

Co napisała też Tosia, a co mi też się wydaje bardzo dziwne to to, że autorem jest mężczyzna. Czytając książkę naprawdę trudno się zorientować, że nie jest ona napisana przez kobietę. Jedynym dowodem może być ten brak nadmiernej tkliwości, uniesień jeżeli chodzi o wątek miłosny, który często obecny jest w literaturze kobiecej.

Trudno było nie czytać tej książki uważnie, bo naprawdę wciąga chociażby ze względu na opisy historii i opinii wyrażanych ŕ propos niej przez bohaterów. Kto jeszcze nie czytał, polecam, warto sie jej przyjrzeć. Myślę, że mogłaby zasługiwać nawet na nagrodę Wink tak jak i wcześniejsza, którą przeczytałam czyli
'' L'amour et les fôrets''

olabiega

Liczba postów : 7
Registration date : 07/10/2014

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut

- Sujets similaires

 
Permission de ce forum:
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum