Forum Romanistów.

Petit Piment d'Alain Mabanckou

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Aller en bas

Petit Piment d'Alain Mabanckou

Message  olabiega le Lun Oct 12, 2015 11:17 am

Jestem zauroczona ta książką. Powieść jest lekka i szybko się ją czyta, napisana prostym, ale barwnym językiem. Nie brakuje jej również humoru.
Opowiada ona o młodym chłopcu, wychowywanym w sierocińcu, który tak jak każdy młodzieniec doświadcza wzlotów i upadków, który tak jak każdy nastolatek robi psikusy, naśmiewa się z belfrów. Książka jest ciekawa z tego powodu, że opisywane wydarzenia, są relacjonowane z perspektywy czasu, z perspektywy bohatera- dziecka, które ich doświadczyło. Wszystko dzieje się w Loango w Kongo, a tłem do wydarzeń jest reżim socjalistyczny, który jest wcielany w życie. Na początku poznajemy dość szczegółowo sierocieniec i osoby, które pełną tam ważne funkcje np. dyrektora oraz księdza nauczającego śpiewu. Narrator nie ukrywa swojej nienawiści do dyrektora, który jest wcieleniem komunistycznych funkcjonariuszy i tych, którzy strzega prawa i dobra obywateli. Pobyt w siercińcu zaczyna go męczyć, wraz z dwójką zaprzyjażnionych bliżniaków, planują uciec z tego okropnego miejsca i zacząć życie na własny rachunek. Udaje się im to. Następnie nasz bohater Petit Piment spotyka pewną pannę lekkich obyczjów, która wyjawia mu, że to ona znalazła go jako niemowlę, przed drzwiami sierocińca i się nad nim zlitowała. Kobieta, ta obencie jest matką 10 córek i prowadzi dom publiczny, do którego przychodzą sami ''dobrze urodzeni '' klienci. Kobieta proponuje pracę naszemu bohaterowi, która ma polegać na przyjmowaniu gości i udzielaniu informacji. Petit Piment wiedzie tam dobre życie. Jednak po paru ładnych latach rezygnuje z tej pracy i ropoczyna rozładowywać ciężarówki, pracę którą załatwiła mu Maman Fiat 500 ( tak miała na imię kobieta). Wizyty w domu Maman Fiat 500 jednak się nie kończą bo nasz bohater traktuje ją już jako swoją matkę. Po pewnym czasie ni stąd ni zowąd dom publiczny znika a razem z nim Maman Fiat 500 i jej 10 córek. Petit Piment jest zawiedziony. W pracy humorzasty i nie do zniesienia. Tak jakby stracił sens życia, którymi były codzienne odwiedziny Maman Fiat 500. Znów zaczął wspominać swoje nędzne życie w sierocińcu. Powieść kończy się zakupem przez bohatera noża, którym popełnia moredrstwo, jednak nie wiadomo kogo zabija. Z jednej stony albo tego,który przyczynił się do zniknięcia Maman Fiat 500, z drugiej strony mógłby być to sam dyrektor, który w dzieciństwie zalazł mu niejednokrotnie za skórę. Powieść zamyka się na pobycie naszego bohatera w więzieniu i spotkaniu tam pewnego chłopca,który i z zachowania i z wyglądu, a także z zainteresowań przypomina bohaterowi swojego przyjaciela z sierocińca- Bonaventure.
Według mnie powieść podejmuje ważny temat w zyciu ludzkim, jakim jest retrospekcja, historia, przeszłość. Czy tak naprawdę możemy się uwolnić od przeszłości, jeśli nie była ona usłana różami? A gdy odpowiedż na to ptanie jest: ''tak, możemy'' to czy musimy ponieść z tego powodu jakąś klęskę, zrobić coś złego, zabić kogoś? Co z jednej strony odetnie od nas przeszłość, a z drugiej uczyni naszą przyszłość wielką niewiadomą?

olabiega

Liczba postów : 7
Registration date : 07/10/2014

Voir le profil de l'utilisateur

Revenir en haut Aller en bas

Voir le sujet précédent Voir le sujet suivant Revenir en haut

- Sujets similaires

 
Permission de ce forum:
Vous ne pouvez pas répondre aux sujets dans ce forum